Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzemieślnicze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzemieślnicze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 stycznia 2015

Browar Królewska Piwoteka - Królewska Piwoteka i Czarny Wdowiec

     W momencie kiedy czytacie te słowa, opisanie w tym tekście piwa już dawno okupują sklepowe półki (albo co bardziej prawdopodobne – znikają z nich szybciej niż pieniądze w moim portfelu w piątkowy wieczór), ale dopiero teraz udało mi się odzyskać napisany prawie dwa tygodnie temu tekst. Słyszeliście kiedyś, żeby nie wyjmować pendrive'u wprost z portu USB, bez uprzedniego „odmontowania” go? Tak, ja też się z tego śmiałem i nie wierzyłem, że coś się może stać – np. że znikną z niego pliki, a w szczególności pliki z recenzjami piwa... Na szczęście lata mieszkania pod jednym dachem z młodszymi siostrami psującymi wszystkie dostępne w domu komputery nauczyły mnie ich naprawiania, odzyskiwania utraconych danych i cierpliwości godnej buddyjskiego mnicha.

     Oczywiście również moja cierpliwość ma swoje granice – w szczególności, gdy chodzi o piwo! Niemniej wytrzymałem kilka dni przechowywania piw otrzymanych od Browaru Piwoteka (dzięki!) w lodówce. A było to trudne, zważywszy na to, że jedno z nich miało być jednym z najbardziej, jak nie najbardziej goryczkowym polskim piwem... Jak smakują Królewska Piwoteka i Czarny Wdowiec?

wtorek, 30 grudnia 2014

Srpskie pivo

     Tak, tak. Tzw. piwna rewolucja najpierw rozlała się ze Stanów Zjednoczonych po krajach zachodnich, a teraz dzielnie kontynuuje marsz coraz bardziej na wschód (chociaż i na bliskim i dalekim wschodzie zdobywa kolejne przyczółki - vide piwo z Libanu). Nie mogła więc ominąć także Bałkanów. I chociaż można powiedzieć, że dopiero tam raczkuje, to jednak i tam pojawiają się jasne punkty. Co powiecie na piwa z pierwszego rzemieślniczego browaru w serbskim Belgradzie? Mam to szczęście, że kolega (dzięki Michał!) przywiózł mi cztery piwa z tego browaru. Przed państwem 4 piwa z browaru Kabinet.

     A, i jeszcze dodam - wszystkie etykiety są wykonane z ciekawego, odblaskowego papieru, co daje fajny efekt. 

     I jeszcze dodam - w chwili, gdy czytacie te słowa, jestem w drodze właśnie do... Serbii :) Lub już na miejscu.


środa, 16 kwietnia 2014

Krótko o piwie vol. 6


   Premier jest tak dużo, że ostatnimi czasy nie nadążam z próbowaniem wszystkich nowości; a opisanie choćby połowy z nich to już zadanie karkołomne, tym bardziej, że spora część jest dostępna jedynie z beczki, a warunki w głośnym, zatłoczonym lokalu są wybitnie niedegustacyjne. Dlatego też opisuję tutaj niemalże wyłącznie piwa dostępne w butelce/puszce/kegeratorze – a te pite w lokalu wraz z dwuzdaniowym opisem okazjonalnie zamieszczam na facebookowym fanpage'u. A teraz kolejne trzy nowości: Faktoria Buffalo Bill, Bojan Kokosowe i Bojan Strażackie.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

niedziela, 23 marca 2014

Krótko o piwie vol. 4


     Wokół tyle nowości, tyle nowych piw, że ciężko spróbować ich wszystkich... A większość z nich dostępna jest jedynie w beczkach, stąd spokojne opisanie ich w domu, chwilę po przelaniu z butelki, raczej nie wchodzi w grę. Na szczęście są jeszcze browary, które leją piwa do szkła... Dzisiaj Smoky Joe w 'fanowskiej' wersji, Koźlak Koszaliński i Renegat.

No i czekolada Smoky Joe, ale nie wiem, jak smakuje, bo nie kupiłem jej dla siebie ;)

wtorek, 25 lutego 2014

Doktor Brew i jego ale


     Doctor Brew to nowy browar kontraktowy. I chyba pierwszy browar, który zebrał srogą dawkę hejtu, jeszcze zanim sprzedał choćby jedną butelkę swojego piwa. Jak nie popieram mieszania z błotem każdego, kto da jakikolwiek pretekst, tak tutaj jestem w stanie zrozumieć cały ten śmiech (ale nie żółć!), który wywołał browar swoimi marketingowymi dykteryjkami dotyczącymi piw i własnej działalności. Śmiech śmiechem, głupota głupotą, „lolcontent lolcontentem”, ale i tak najważniejsza jest zawartość - nie głowy marketing managera, tylko szkła wypełnionego piwem.

czwartek, 6 lutego 2014

Santorini Brewing Company – a little bit of summer in the middle of winter


     Some time ago a friend of mine brought me an unusual gift stright from one of greek islands – Santorini. 3 beers (and many accesories) from Santorini Brewing Company! SBC is the first and only brewery in Santorini and it's run by „Greek oenologist, a Serbian brewer, an English brewing enthusiast, and an American”. That's a nice cultular mix, isn't it? Unlike most of the beers I've encountered during my holidays in Greece (Korfu Beers were the only exceptions) beers from SBC are top-fermented in opposite to dominating tasteless lagers. I had an idea to publish this text during heavy, polish winter, something like -30 C, but it's February and we've had maybe 3 days of real winter this year... So you can read it now; just let's pretend that it's really cold outside!


niedziela, 2 lutego 2014

Æresis Black Indian Pepper Ale

     Jeden z kolegów pewnego pięknego dnia (właściwie to lało wtedy jak z cebra) ze swojej podróży przywiózł mi kilka ciekawych piw. Jednym z nich jest Æresis Black Indian Pepper Ale, czyli czarna IPA z włoskiego browaru rzemieślniczego Birrificio Indipendente Elav. Browar chwali się przy pomocy (krzywo) nalepionej naklejki na kapslu, że piwo to zdobyło w 2012 roku medal na brukselskim piwnym konkursie Brussels Beer Challenge. Czy faktycznie jest tak dobre?

czwartek, 30 stycznia 2014

Krótko o piwie vol. 3

     I kolejne trzy krótkie opisy piwa. Tym razem wziąłem na tapetę szałPiwną Bździągwę, gościszewskiego Rycerza oraz nowość – Amercan Brown Ale z Browaru Birbant. Tutaj spieszę wyjaśnić, że Birbant (co po staropolsku oznacza osobę wiodącą hulaszczy żywot) to kontraktowy browar osób związanych z Haustem. Miejscem warzenia jest Witnica, a birbantowa premiera pierwszego piwa miała miejsce tydzień temu.

czwartek, 23 stycznia 2014

Dwie nowości z Pracowni Piwnych rozmaitości

     Pracownia Piwa, jeden z moich ulubionych nowofalowych browarów, wypuścił na rynek w ostatnią sobotę dwa piwa. Smoked Cracow, czyli piwo w stylu grodziskie (o piwach grodziskich pisałem więcej tutaj) oraz Hoppy New Year, czyli piwo w stylu IPA chmielone „amerykańcami”. Jest to o tyle ciekawe, że browar zarzekał się, iż nigdy tego stylu nie uwarzy... Miałem okazję pić oba piwa w dzień premiery, jednak inaczej wygląda próbowanie piwa w gęstym od ludzi, głośnym pubie, a inaczej w domowym zaciszu. Przed Państwem ocena tych dwóch piw, sporządzona w cichym, ciepłym mieszkaniu, z dala od piwiarnianego zgiełku...

niedziela, 19 stycznia 2014

Z archiwum czeskich craftów (i nie-craftów) vol. 4

       Uff, mimo chronicznego braku czasu w końcu udało mi się dobrnąć do końca tego cyklu - nic więcej nie zostało już w mojej "czeskiej" skrzynce. Pewnie nieraz jeszcze dane będzie mi wybrać się do kraju hermelinów, długich włosów z tyłu i wąsów na przedzie, jednak na dziś część czwarta opisów/recenzji/wynurzeń na temat czeskich piw jest częścią ostatnią. Bez zbędnego przedłużania - opisy poniżej.

czwartek, 2 stycznia 2014

Krótko o piwie vol. 2

     Na nowy rok - trzy krótkie opisy piw, które nie zmieściły się wcześniej. W tym jedno spore zaskoczenie, czyli:  piwo Saison  z norweskiego Nøgne , Kejter z browaru SzałPiw oraz perłowy Koźlak. 


sobota, 21 grudnia 2013

Trzy nowości - Saint No More, Toporek, Lwówek Porter

     Uff... Piwosze nie mają co narzekać na nudę. Co i rusz na rynku pojawiają się nowe piwa; nie liczyłem tego, ale strzelam, że w tym roku premierę miało kilkadziesiąt różnych piw. Trudno spróbować wszystkich, tym bardziej, że z dostępnością wielu z nich (Haust, Artezan, Pracownia Piwa) jest kiepsko; jednocześnie moja szafa pełna jest piw, które chcę zdegustować, a zwyczajnie nie mam kiedy. Jednocześnie gdybym do każdej degustacji pisał osobny wpis, to praktycznie codziennie wrzucałbym tutaj podobne w formie i treści wpisy, co na dłuższą metę byłoby nudne. Czasem (albo i często) pojawiać się więc będą posty takie, jak ten - gdzie opisywać będę jednocześnie kilka nowości. Dzisiaj na tapetę biorę tę trójkę: 

środa, 18 grudnia 2013

Imperator Bałtycki

       I stało się – prosto z Zawiercia na Śląsk trafił (w sumie daleko nie miał) Imperator Bałtycki uwarzony przez Pintę. Ciężki, mocny, ciemny niczym niebo w szkwał i pożądany przynajmniej jak IPhone 4 wśród gimnazjalistów. Udało mi się nabyć jedną z ostatnich butelek w lokalnym sklepie specjalistycznym – a do sprzedaży trafił tam ledwie kilka godzin wcześniej... Na cały kraj przypadło mniej niż 8 000 sztuk. Jak widać na zdjęciu, połakomiłem się również na szkło. No dobra, ale jak to smakuje?

niedziela, 15 grudnia 2013

Warzywna Ursa Maior


     Kolejne trzy piwa z Ursa Maior. Po naprawdę niezłym debiucie oczekiwania wobec kolejnych piw tego bieszczadzkiego browaru są naprawdę wysokie. Jakiś czas temu rozmawiałem z Agnieszką Łopatą, piwowarką i twórczynią kompleksu, którego browar jest częścią, całość wywiadu można przeczytać tutaj. A tutaj można przeczytać recenzje trzech najnowszych piw – Bombina Blues. Dobra Karma i Śnieg na Beniowej.  

środa, 4 grudnia 2013

Golden Monk

       Golden Monk z AleBrowaru. Piwo, które wzbudziło spore kontrowersje jeszcze zanim powstało. Ba! Zanim jeszcze było wiadomo, czym ono w ogóle będzie. Teraz z kolei budzi kontrowersje z powodu tego, czym być miało, a najwyraźniej nie jest. Ale o co tu chodzi?

niedziela, 1 grudnia 2013

Apetyt na życie

     Czy wspominałem kiedyś, że bardzo podobają mi się nazwy piw z browaru Pinta (lub PINTA)? Jeśli nie, to piszę o tym teraz. Może niektóre są troszkę pretensjonalne, ale jednak gra słów to jest fajna sprawa. Mogli przecież nazywać swoje piwa "PINTA American India Pale Ale", "PINTA Extra Special Bitter", "PINTA Roggenbier". Nuda! Właśnie – roggenbier, czyli piwo żytnie, najmodniejsze w poprzednim tygodniu (kiedy to w weekend piwa żytnie pojawiły się aż 3 różne). Tym razem, w przeciwieństwie do ŻytoRillo, w wersji klasycznej. Jak smakuje Apetyt na Życie?

środa, 27 listopada 2013

Porter to nie znaczy zawsze to samo

       Większość ludzi z naszego kraju mówiąc o porterze ma na myśli ciężkie, bardzo mocne piwo dolnej fermentacji produkowane głównie w Polsce. Błąd! Portery są różne, od dużo słabszych, angielskich porterów (niekiedy mających poniżej 5% alkoholu), poprzez robust portery po portery imperialne oraz nasze, bałtyckie, które bywają nawet dwa razy mocniejsze od najsłabszych kolegów. Tym razem w ręce wpadła mi wersja robust, dosłownie "krzepki", z browaru Haust. O nazwie... Robust Porter.

niedziela, 24 listopada 2013

Wodna Hera

     Browar Olimp, poza wypuszczeniem trzech warek Prometeusza, w tym wersji specjalnej, chmielonej "mokrymi" szyszkami (niestety nie udało mi się jej dostać), uwarzył także coffee milk stouta o nazwie Hera. Hera jest piwem lekkim, o małej jak na piwa warzone w naszym kraju zawartości alkoholu (4%) i dodatkiem, poza laktozą, "ziaren delikatnie palonej kawy arabskiej". Czy Hera okazała się strzałem w dziesiątkę?

czwartek, 21 listopada 2013

Dyniowy zawrót głowy

     Oby ten zawrót głowy nie przerodził się w poranny ból głowy, gdyż planuję (dla Was!) przetestować nie jedno <muzyka z telezakupów>, nie dwa, nie trzy <gromkie oklaski z widowni>, a cztery <ktoś mdleje> różne dyniowe ale'e! Tak tak, cztery różne "dyniowe" piwa! A jeśli zadzwonisz w ciągu 10 minut, to te cztery piwa będą pochodzić z nie jednego, nie z dwóch, a z trzech różnych krajów! Ta jedyna w swoim rodzaju oferta składa się z pintowego Dyniamitu, alebrowarowego Naked Mummy, amerykańskiego The Fear z Flying Doga i Pumpkin Ale prosto z czeskiego Jihlavský Radniční Právovárečný Pivovar! Zapraszam do konfrontacji.