Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porter. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 25 stycznia 2016
Imperium Prunum, czyli klasyka odkryta na nowo
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Czy warto się Cieszyć z nowych-starych piw z Cieszyna?
Posiadanie takich „rzemieślniczych”,
eksperymentujących z piwami ciekawszymi, niż klasyczne „jasne
pełne” browarów przez wielkie koncerny nie jest w skali świata
niczym nadzwyczajnym; dziwić może jedynie, że u nas browar tego
typu powstał tak późno. Chociaż z drugiej strony, jeśli wziąć
pod uwagę łańcuch decyzyjny i kulturę pracy w korporacjach, to
nie jest to aż tak dziwne... Ale do rzeczy: Browar prezentuje nam
kilka piw w stylach, które były już tam warzone wcześniej. W
Cieszynie warzono już Leżajsk Pszeniczny, stąd nie dziwi piwo pszeniczne w nowej ofercie; mamy tu także porter, jasny lager, podwójnąIPA'ę oraz Brackie Mastne, teraz nazwane po prostu
Mastne. W ofercie jest również stout, jednak póki co nie udało mi
się go nigdzie upolować.
wtorek, 27 stycznia 2015
Zimą pijmy portery bałtyckie!
A już myślałem, że tej zimy nie
doczekamy się śniegu. Nie żebym szczególnie narzekał –
zdecydowanie preferuję lato – jednak to jest piękne w
klimacie umiarkowanym, że mamy wyraźnie różne, następujące po
sobie pory roku... A jak jest zima, to musi być zimno! Chociaż
mrozy potrafią czasem człowieka wykończyć i zdecydowanie
zniechęcić do opuszczenia ciepłych domowych pieleszy. A jeśli już
postanowimy zostać w domu, to w mroźny, zimowy wieczór lepsze od
schowania się pod kocykiem z ulubioną książką/laptopem/osobą
jest tylko zrobienie tego samego, ale ..... Ze szklanką dobrego porteru!
niedziela, 28 grudnia 2014
Moja porterowa piwniczka #6 – Primator Double
wtorek, 23 grudnia 2014
Raciborskie rewolucje
Browar w Raciborzu. Jak sądzę, jeden z popularniejszych niedużych browarów - przynajmniej na południu, gdzie mieszkam. Z racji niskiej ceny (porównywalnej jeszcze do niedawna z koncernówkami - teraz mam wrażenie, że już sporo wyższej) popularny nie tylko wśród korpoludzi przepijających swoje podwójne i potrójne krajowe w krótkich momentach szczęścia i wolnego czasu, ale także wśród szeroko pojętej młodzieży, studentów oraz piwnych wannabe hipsterów. A ja piw z tego browaru prawie nie ruszam; nieodłącznie kojarzą mi się z ulepkami nieznośnie słodkimi, do których dosypano starych gwoździ. Uczciwie przyznam, że nie wiem, czy dalej tak jest, bo dawno po wyroby z Raciborza nie sięgałem - ale przez długi czas Browar Zamkowy w Raciborzu miał potężny problem z metalicznością swoich piw. Do tego stopnia, że pijąc człowiek się zastanawiał, czy przypadkiem krew mu z dziąseł nie leci...Niemniej bym jakiś browar otwarcie bojkotował, musiałby mi zaleźć za skórę znacznie bardziej, niż tylko wbijając w podniebienie gwoździe. Dlatego z niejakim zainteresowaniem podszedłem do informacji, iż browar ów połasił się na piwowarski skarb Polski - porter bałtycki! A do tego niejako przy okazji kupiłem również nowy produkt z tego samego miejsca, czyli piwo dyniowe. Jak się później okazało, nie do końca dyniowe. Ale jak Browar Zamkowy poradził sobie w nowej roli?
poniedziałek, 15 grudnia 2014
8 polskich piw, które musisz spróbować
Jakie jest najlepsze polskie piwo? Oczywiście nie ma na to pytanie
odpowiedzi. Ile ludzi, tyle gustów, tyle opinii... Nie jestem nawet w
stanie wskazać swojego ulubionego piwa. Tak jak nie potrafię
wskazać swojej ulubionej potrawy. Raz mam ochotę na chilli con
carne, innym razem sushi, a czasem chamski schabowczak w grubej
panierce jest tym, co w danym momencie zasmakuje mi najbardziej. I tak jest też z
piwem! Niemniej są piwa inne, niż wszystkie; piwa, które się
kocha albo nienawidzi, które często są niepodobne do niczego innego. Albo po prostu wywalają z butów. Jednych w sensie
pozytywnym, innych skłonią do splunięcia trzy razy przez lewe
ramię, by odczynić zły urok i następnie wylania piwa z dala od
ludzkich siedzib. Piwa, które nikogo nie pozostawią obojętnym lub
obojętną.
Starałem się wybrać piwa, które da
się otrzymać bez pielgrzymek do wszystkich sklepów piwnych i knajp
w promieniu 300 km – wszystkie wymienione byłem w stanie kupić w lokalnych barach i sklepach przez ostatni miesiąc czy dwa.
Etykiety:
AIPA
,
Ale
,
AleBrowar
,
American
,
belgian
,
Faktoria
,
grodziskie
,
IPA
,
Jan Olbracht
,
Nogne
,
Pinta
,
piwne przemyślenia
,
porter
,
Pracownia Piwa
,
wędzone
,
witbier
czwartek, 11 grudnia 2014
Moja porterowa piwniczka #5 – Imperator Bałtycki
No to szable szklanka w dłoń!
czwartek, 13 listopada 2014
Moja porterowa piwniczka #4, Porter Witnicki
wtorek, 12 sierpnia 2014
Moja porterowa piwniczka #3, Cornelius Porter
Zapewne większość z Was wie, że
piwa mocne i ciężkie zwykle warto leżakować. A jeśli ktoś z
Was nie wie: piwa mocne i ciężkie zwykle warto leżakować! Do
najbardziej wdzięcznych piw należą ciemni, wysokoekstraktywni
przedstawiciele stylów takich jak Russian Imperial Stout czy Porter Bałtycki. Tych ostatnich mam w piwnicy kilkadziesiąt różnych –
czekam, aż się przeterminują (a potem czekam jeszcze przynajmniej kilka miesięcy), by przekonać się, jak na nie
wpłynie długie leżakowanie. Pierwszym piwem tego typu opisanym przeze mnie był Grand Imperial Porter, a następnym porter z Lwowa. Trzecim będzie (a kiedy czytacie te słowa - już był) Porter z piotrkowskiego
browaru Sulimar. Przeterminowany o rok i kilka miesięcy. Jak czas
wpłynął na smak tego piwa?
czwartek, 6 marca 2014
Moja porterowa piwniczka #2, Львівське Портер
poniedziałek, 3 marca 2014
Moja porterowa piwniczka #1, Przeterminowany Grand Imperial Porter
Ech... Dziś miał się pojawić pierwszy film nagrany z myślą o moim videoblogu, niestety przegrałem z techniką i dziś go nie wrzucę. Bywa i tak. W związku z tym postanowiłem uszczuplić moją „porterową piwniczkę” (czyli kilka skrzynek wciśniętych między rower a nikomu niepotrzebne graty, które „może jeszcze się przydadzą”) o butelkę przeterminowanego piwa Grand Imperial Porter z Browaru Amber. Czy piwo to osłodziło (albo ugorzkniło? Pewnie znowu wymyślam słowa) smutek spowodowany brakiem możliwości opublikowania filmu?
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Promocja w BP. Dałem się nabić w butelkę?
Przy okazji tankowania paliwa do mojej złotej, włoskiej strzały (a pić lubi nawet więcej niż ja) zwróciłem uwagę na półkę, na którą odruchowo patrzę w każdym sklepie spożywczym – tak, na półkę z piwami. Okazało się, że miks dowolnych trzech piw z browaru Okocim nagradzany jest niższą ceną (10 zł + kaucje za butelki za trójpak) oraz wyjątkowo niewygodnym, nieporęcznym i nietrwałym otwieraczem do butelek (pękł mi już przy pierwszym użyciu). Ale dobra – do tej pory nie skusiłem się na żadne z nowych okocimskich piw z równie nowymi etykietami, a portery kupiłem tylko w celu przeleżakowania ich przez kilka lat w piwnicy. Więc dlaczego nie spróbować?
środa, 15 stycznia 2014
Grzaniec po ukraińsku
Niektórzy twierdzą, że picie grzanego piwa to nieporozumienie. Zdecydowana większość populacji jednak nie pogardzi grzańcem z goździkami, przyprawami korzennymi, czasem z żółtkiem jajka czy pomarańczą. Ja fanem grzanego piwa nie jestem, a po zjeździe ze stoku narciarskiego (chociaż narciarz ze mnie żaden) wolę się rozgrzać herbatą, ew. grzanym winem, jednak jakiś czas temu podano mi grzane piwo w sposób, na który sam bym nie wpadł. I nie ukrywam, że sposób ten bardzo przypadł mi do gustu.
sobota, 21 grudnia 2013
Trzy nowości - Saint No More, Toporek, Lwówek Porter
Etykiety:
AIPA
,
Ale
,
AleBrowar
,
American
,
Bojanowo
,
Gościszewo
,
IPA
,
lager
,
Lwówek Śląski
,
porter
,
rzemieślnicze
środa, 18 grudnia 2013
Imperator Bałtycki
I stało się – prosto z Zawiercia na Śląsk trafił (w sumie daleko nie miał) Imperator Bałtycki uwarzony przez Pintę. Ciężki, mocny, ciemny niczym niebo w szkwał i pożądany przynajmniej jak IPhone 4 wśród gimnazjalistów. Udało mi się nabyć jedną z ostatnich butelek w lokalnym sklepie specjalistycznym – a do sprzedaży trafił tam ledwie kilka godzin wcześniej... Na cały kraj przypadło mniej niż 8 000 sztuk. Jak widać na zdjęciu, połakomiłem się również na szkło. No dobra, ale jak to smakuje?
niedziela, 15 grudnia 2013
Warzywna Ursa Maior
Kolejne trzy piwa z Ursa Maior. Po naprawdę niezłym debiucie oczekiwania wobec kolejnych piw tego bieszczadzkiego browaru są naprawdę wysokie. Jakiś czas temu rozmawiałem z Agnieszką Łopatą, piwowarką i twórczynią kompleksu, którego browar jest częścią, całość wywiadu można przeczytać tutaj. A tutaj można przeczytać recenzje trzech najnowszych piw – Bombina Blues. Dobra Karma i Śnieg na Beniowej.
środa, 27 listopada 2013
Porter to nie znaczy zawsze to samo
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
