Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dark Ale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dark Ale. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 września 2014

Ludzie są fajni

EDIT: ZNIKNĘŁY ZDJĘCIA :(


   A ludzie przysyłający piwa są jeszcze fajniejsi. Wiecie, jak to jest: czasem spotyka się człowieka, z którym nadaje się na tych samych falach – mimo że z pozoru jesteście zupełnie różni/różne. Moja ścieżka – zupełnie przypadkiem – skrzyżowała się kiedyś ze ścieżką Kwaha, a była to przyjaźń od pierwszego, a przynajmniej siódmego piwa... Mimo że Kwahu mieszka teraz w krainie, gdzie wszystkie zwierzęta chcą człowieka zabić, a woda w kiblu kręci się w drugą stronę, dalej utrzymujemy kontakt. I ostatnio kontakt ten zaowocował paczką... 16 piw rzemieślniczych, które Kwahu mi przysłał. Ot tak. Nie oczekując niczego w zamian. Ale w zamian dostanie równie dużą paczkę pełną polskich piw nowofalowych! A Was zapraszam do przeczytania opisu wszystkich 16. Głównie z Australii, ale nie tylko. Może akurat ktoś będzie w Australii i przyda my się opinia...

     Errata: opisów będzie mniej, niż 16. Okazało się, że w trakcie dalekiej podróży jedno piwo, Cleansing Ale z Two Metre Tall Company, zdążyło się zepsuć. Smuteczek.

niedziela, 23 marca 2014

Krótko o piwie vol. 4


     Wokół tyle nowości, tyle nowych piw, że ciężko spróbować ich wszystkich... A większość z nich dostępna jest jedynie w beczkach, stąd spokojne opisanie ich w domu, chwilę po przelaniu z butelki, raczej nie wchodzi w grę. Na szczęście są jeszcze browary, które leją piwa do szkła... Dzisiaj Smoky Joe w 'fanowskiej' wersji, Koźlak Koszaliński i Renegat.

No i czekolada Smoky Joe, ale nie wiem, jak smakuje, bo nie kupiłem jej dla siebie ;)

poniedziałek, 18 listopada 2013

ŻytoRillo


     Kolejny wpis o premierowym piwie. Musiałem trochę się nabiegać po sklepach, by dostać je w niedzielę, kiedy sobie o nim przypomniałem (koniec końców kupiłem je w... Burger barze; ale to chyba nic dziwnego, skoro na etykiecie właśnie burgery wołowe są zalecane do spożywania razem z tym piwem), ale cóż – kto w soboty po piwnych sklepach nie chodzi, ten sam sobie szkodzi. Pinta. Lub PINTA, bo o taką konwencję zapisywania nazwy proszą osoby ją stanowiące. Żytorillo.

czwartek, 7 listopada 2013

Koń jest nagi


     Ale przede wszystkim koń jest ciemnobrązowy (acz nie czarny), ma brudnobeżową, dosyć trwałą i średniowysoką, drobnopęcherzykową grzywę pianę i pięknie pachnie. Zapach cytrusowo-żywiczny, „hamerykański”, a jednocześnie kawowy z akcentem gorzkiej czekolady. No i nie przesadza z gazem. Ale tylko pod warunkiem, że jest to koń z Poznania. A tam na niego mówią Śrup. Śrup z Browaru Szałpiw.