Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bojanowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bojanowo. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 kwietnia 2014

Krótko o piwie vol. 6


   Premier jest tak dużo, że ostatnimi czasy nie nadążam z próbowaniem wszystkich nowości; a opisanie choćby połowy z nich to już zadanie karkołomne, tym bardziej, że spora część jest dostępna jedynie z beczki, a warunki w głośnym, zatłoczonym lokalu są wybitnie niedegustacyjne. Dlatego też opisuję tutaj niemalże wyłącznie piwa dostępne w butelce/puszce/kegeratorze – a te pite w lokalu wraz z dwuzdaniowym opisem okazjonalnie zamieszczam na facebookowym fanpage'u. A teraz kolejne trzy nowości: Faktoria Buffalo Bill, Bojan Kokosowe i Bojan Strażackie.

poniedziałek, 31 marca 2014

Yerba Mate z piwem po raz drugi...

     ...Ale tym razem zupełnie inaczej. Dawno, dawno temu opisałem na blogu czeskie piwo warzone z dodatkiemyerba mate. I, co ciekawe, nie jest to wcale tak rzadko spotykane połączenie – jest nawet cała seria piw o nazwie MateVeza, łączących różne piwne style z yerba mate. Do tego w światowych zasobach internetu można znaleźć trochę przepisów na uwarzenie takiego piwa w domu. Nie jest to może liczba wyników tak duża, jak przy poszukiwaniu pigułek do powiększania wiadomo czego czy obrazków z kotami, ale fan piwa i yerba mate na pewno znajdzie coś dla siebie.

     Ja jednak podejdę do tego inaczej. Na portalu www.czajnikowy.pl znalazłem ciekawą propozycję, o której sam wcześniej nie pomyślałem; aż dziwne, bo teraz wydaje mi się to niemal tak oczywiste jak zapach skunksa w „zielonym” Lechu stojącym na słońcu przez miesiąc. Mianowicie – yerbę w matero, czyli tym pojemniku, z którego yerbę się pije, zalać nie wodą, a... Piwem. Brzmi strasznie, brzmi okrutnie? Trochę tak. Ale może wcale nie będzie źle? Zobaczymy.

sobota, 21 grudnia 2013

Trzy nowości - Saint No More, Toporek, Lwówek Porter

     Uff... Piwosze nie mają co narzekać na nudę. Co i rusz na rynku pojawiają się nowe piwa; nie liczyłem tego, ale strzelam, że w tym roku premierę miało kilkadziesiąt różnych piw. Trudno spróbować wszystkich, tym bardziej, że z dostępnością wielu z nich (Haust, Artezan, Pracownia Piwa) jest kiepsko; jednocześnie moja szafa pełna jest piw, które chcę zdegustować, a zwyczajnie nie mam kiedy. Jednocześnie gdybym do każdej degustacji pisał osobny wpis, to praktycznie codziennie wrzucałbym tutaj podobne w formie i treści wpisy, co na dłuższą metę byłoby nudne. Czasem (albo i często) pojawiać się więc będą posty takie, jak ten - gdzie opisywać będę jednocześnie kilka nowości. Dzisiaj na tapetę biorę tę trójkę: 

niedziela, 3 listopada 2013

Nikt mi nie wmówi, że czarne jest czarne


     Czyli Bojan Black IPA. Pisałem tutaj, że niestety nie udało mi się dostać pierwszej warki tego piwa, dlatego zauważywszy w sklepie butelkę z kolejnej partii szybko niczym piwny nindża pochwyciłem ją z półki, by mnie nikt nie ubiegł. A może to ta sama warka, tylko butelka się sprytnie ukryła gdzieś w sklepie – i to ta butelka jest prawdziwą nindżą? Nieważne. Cholera, ale bzdury wypisuję. Grunt, że jest. Chociaż, wbrew nazwie nie jest czarna. Ani nawet mocno ciemna. Bojan Black IPA z Browaru Bojanowo.

piątek, 18 października 2013

Bojanowo reaktywacja

     Mówi Wam coś nazwisko Jakubiak? Tak? To dobrze. Nie? A powinno. Marek Jakubiak, niedawny bohater artykułu we Wproście, otworzył swój trzeci, po Ciechanie i Lwówku Śląskim, browar. Właściwie to nie otworzył, a reaktywował. Piw ze starego Browaru Bojanowo nie miałem okazji pić (zaprzestano tam produkcji w 2006 roku), natomiast teraz, już pod sztandarem Browarów Regionalnych Jakubiak, uwarzone zostały dwa piwa: Black IPA oraz lager o nazwie Bojan Wielkopolskie. I to o tym drugim jest ten tekst.