Jestem
człowiekiem poszukującym. Poszukującym swojej ścieżki przez
życie, drogi do indywidualnego szczęścia; szukającym odpowiedzi,
ale i pytań. Dążącym do poznawania wciąż nowych wrażeń,
nowych miejsc, nowych ludzi. Nowych smaków. I to poszukiwanie nowych
smaków każe mi wciąż próbować, próbować, próbować, gdy
tylko trafię na cokolwiek, czego nie znam. Stąd w ekspresowychrecenzjach po lewej stronie tego tekstu możecie znaleźć zarówno
opisy żulpiw za złotypindziesiont pitych przez meneli i studentów,
jak i wysmakowanych piwnych rarytasów, które z umiłowaniem
spożywają brodaci piwni geekowie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncernowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncernowe. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 18 czerwca 2015
Kasztelan Specjały, czyli korpo z natury
czwartek, 12 czerwca 2014
Pripps Blå, czyli piwo wprost ze Szwecji
środa, 7 maja 2014
Tyskie Ryżowe vs Ukraińskie Ryżowe
Rzut był chyba jednak dosyć słaby,
skoro dopiero w siódmym sklepie spożywczym z rzędu udało mi się
to piwo znaleźć (przynajmniej biegając od sklepu do sklepu spaliłem tyle kalorii, ile w siebie potem wlałem). A skąd w ogóle pomysł, by po nie sięgnąć
(poza oczywiście kronikarskim obowiązkiem)? W ukraińskim markecie
kupiłem ryżowe piwo w puszce o nazwie Dao, produkowane przez
największy koncern piwowarski na świecie, InBev w browarze
Czernihiwski Piwkombinat, czyli Чернігівський. Nie
byłbym sobą, gdybym nie postanowił sprawdzić, które państwo
lepiej poradziło sobie z wyprodukowaniem szeroko dostępnego piwa z
dodatkiem ryżu...
niedziela, 16 marca 2014
Żywiec Bock vs Okocim Koźlak (Okocim Wielkanocne)
Dwa koziołki bodły się rogami... Nie będzie pokoju nigdy między nami!* Czyli dwa koncernowe bocki/koźlaki stają ze sobą w szranki – Żywiec Bock oraz Okocim Wielkanocne. Ten pierwszy na rynku pojawił się już ponad... 150 lat temu, o czym skrzętnie przypomina nam etykieta (śliczna!); reaktywowano go niedawno, a teraz przedstawiono jego kolejne wcielenie, wraz z nowym Żywcem Białym oraz równie starym Żywcem Marcowym. Ten drugi, czyli Okocim Wielkanocne, jest wytworem stosunkowo nowym; według strony Browaru dostępny jest jedynie w lutym, marcu i kwietniu bieżącego roku.
Bock to styl mało u nas popularny. Z jednej strony prawie każdy browar restauracyjny ma/miał/będzie miał prędzej czy później to piwo w swojej ofercie, z drugiej – dopiero niedawno nasze koncerny postanowiły rozpocząć warzenie/reaktywację tego stylu. Dziwię się temu trochę – koźlak to piwo dolnej fermentacji, mocne (jak lubi przeciętny konsument), bardzo popularne za naszą zachodnią granicą, nieprzesadnie goryczkowe i nie niosące ze sobą szoku organoleptycznego dla człowieka, który z piw zna i pija tylko „Nasze Najlepsze”. A mimo to jakoś piwo takie nie może się przebić do masowego konsumenta... A i mniejsze browary warzą to piwo jakoś niechętnie – z pamięci (nie liczę tu browarów restauracyjnych i wariacji - weizenbocków, doppelbocków i rauchbocków) jestem w stanie wymienić tylko koźlaki z browarów Amber, Perła (tutaj o nim pisałem), Grybów i Jurand (jeśli były jeszcze jakieś – dajcie znać).
Jak więc poradziły sobie z tym piwem Żywiec i Okocim?
Jak więc poradziły sobie z tym piwem Żywiec i Okocim?
niedziela, 9 marca 2014
Żywiec Białe - hit czy kit?
Drugą opcję też można potraktować na kilka sposobów. Można tworzyć kolejne miksy piwa z sokiem (chociaż właściwie to też podpada pod opcję pierwszą) albo spróbować czegoś nowego. Bardzo się ucieszyłem, kiedy okazało się, że Grupa Żywiec ma zamiar wypuścić na rynek witbiera – nie zawsze człowiek ma dostęp do ryżowo-śledziowych russian double imperial IPA, więc dawało to nadzieję na sensowne, szeroko dostępne piwo. Tym bardziej, że niedawno spróbowałem inny koncernowy wit – a com wypił, tom opisał tutaj. Dlatego z trójki nowych Żywców (z czego Bock jest nowy-stary, bo już na rynku był, a ostatnim jest Marcowe) właśnie Żywiec Białe postanowiłem spróbować jako pierwsze.
niedziela, 23 lutego 2014
Pils za 3 złote?
Co jakiś czas przez piwną blogosferę (o ile można o czymś takim w ogóle mówić) oraz świat polskich piwnych for(ów?) reprezentowanych głównie przez www.browar.biz przewija się dyskusja (by nie powiedzieć lament) dotyczący „pilsa za 3 zł”. Na zasadzie: „co mi po >>piwnej rewolucji<<, co mi po tych wszystkich witach-stritach, kiedy nie mogę się napić pilsa za 3 zł?” „Pils za 3 zł” stał się niemalże Świętym Graalem, czymś, czego znudzony szerokim wyborem piwosz usilnie poszukuje; mitycznym piwem, które będzie można pić codziennie bez szczególnego uszczerbku dla portfela, w cenie koncerniaka, ale smakowo o wiele ponad nim. I najlepiej z taką samą, jak on, dostępnością.
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Promocja w BP. Dałem się nabić w butelkę?
Przy okazji tankowania paliwa do mojej złotej, włoskiej strzały (a pić lubi nawet więcej niż ja) zwróciłem uwagę na półkę, na którą odruchowo patrzę w każdym sklepie spożywczym – tak, na półkę z piwami. Okazało się, że miks dowolnych trzech piw z browaru Okocim nagradzany jest niższą ceną (10 zł + kaucje za butelki za trójpak) oraz wyjątkowo niewygodnym, nieporęcznym i nietrwałym otwieraczem do butelek (pękł mi już przy pierwszym użyciu). Ale dobra – do tej pory nie skusiłem się na żadne z nowych okocimskich piw z równie nowymi etykietami, a portery kupiłem tylko w celu przeleżakowania ich przez kilka lat w piwnicy. Więc dlaczego nie spróbować?
czwartek, 2 stycznia 2014
Krótko o piwie vol. 2
Na nowy rok - trzy krótkie opisy piw, które nie zmieściły się wcześniej. W tym jedno spore zaskoczenie, czyli: piwo Saison z norweskiego Nøgne , Kejter z browaru SzałPiw oraz perłowy Koźlak.
Etykiety:
Ale
,
American
,
APA
,
bock
,
koncernowe
,
Nøgne
,
norweskie
,
Perła
,
rzemieślnicze
,
saison
,
SzałPiw
niedziela, 8 grudnia 2013
Grand Champion Brackie IPA, czyli jak spieprzyć premierę
niedziela, 22 września 2013
Koncernowe piwo z małego browaru
Kilka lat temu, w mitycznych czasach sprzed „piwnej rewolucji” w moje ręce wpadło TO. Brackie Mastne. Piwo uwarzone przez koncern, a jakże inne od tego, co zwykle takie molochy nam serwują – nie było to kolejne „jasne pełne”, nie był to nawet porter. Piwo górnej fermentacji prosto z Brackiego Browaru Zamkowego w Cieszynie! Będącego częścią Grupy Żywiec. Nie wiem, czy było to pierwsze piwo tego typu warzone w tym miejscu; nie miało to wówczas znaczenia – piwo po prostu bardzo mi smakowało. Zaprzestano jednak jego warzenia; na szczęście niedawno nastąpił powrót Mastnego na rynek. Jak smakuje teraz i czy wytrzymuje konfrontację z tak wieloma pysznymi piwami, które przez ten krótki czas pojawiły się na polskim rynku?
środa, 31 lipca 2013
From Georgia with love
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)