Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gościszewo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gościszewo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 czerwca 2014

AleBrowar, Crazy Mike

     I znowu wrzucam recenzję piwa, ale cóż, nie jest to piwo byle jakie. Crazy Mike z AleBrowaru (od razu chrzczony w bezlitosnych internetach jako Crazy Mikke). Z jednej strony można narzekać, że kolejna potężnie nachmielone India Pale Ale, że znowu amerykańskie chmiele (przez niektórych zwane perfumami), że nuda i w ogóle. Ale ja się z tym nie zgadzam. Jasne, pełno jest na rynku piw, gdzie nie żałowano amerykańskiego chmielu, jednak w wersji imperialnej czy podwójnej (czyli taka IPA, która jest „bardziej” - bardziej nachmielona, mocniejsza, o wyższym ekstrakcie) ciągle mamy właściwie tylko notujące wahania formy Imperium Atakuje, olimpowego Zeusa oraz średniawe Brackie Imperial IPA. Dlatego ucieszyłem się na wieść, że powstał Crazy Mike – który ma być jednocześnie najmocniejsze z nich wszystkich.

czwartek, 30 stycznia 2014

Krótko o piwie vol. 3

     I kolejne trzy krótkie opisy piwa. Tym razem wziąłem na tapetę szałPiwną Bździągwę, gościszewskiego Rycerza oraz nowość – Amercan Brown Ale z Browaru Birbant. Tutaj spieszę wyjaśnić, że Birbant (co po staropolsku oznacza osobę wiodącą hulaszczy żywot) to kontraktowy browar osób związanych z Haustem. Miejscem warzenia jest Witnica, a birbantowa premiera pierwszego piwa miała miejsce tydzień temu.

sobota, 21 grudnia 2013

Trzy nowości - Saint No More, Toporek, Lwówek Porter

     Uff... Piwosze nie mają co narzekać na nudę. Co i rusz na rynku pojawiają się nowe piwa; nie liczyłem tego, ale strzelam, że w tym roku premierę miało kilkadziesiąt różnych piw. Trudno spróbować wszystkich, tym bardziej, że z dostępnością wielu z nich (Haust, Artezan, Pracownia Piwa) jest kiepsko; jednocześnie moja szafa pełna jest piw, które chcę zdegustować, a zwyczajnie nie mam kiedy. Jednocześnie gdybym do każdej degustacji pisał osobny wpis, to praktycznie codziennie wrzucałbym tutaj podobne w formie i treści wpisy, co na dłuższą metę byłoby nudne. Czasem (albo i często) pojawiać się więc będą posty takie, jak ten - gdzie opisywać będę jednocześnie kilka nowości. Dzisiaj na tapetę biorę tę trójkę: 

środa, 4 grudnia 2013

Golden Monk

       Golden Monk z AleBrowaru. Piwo, które wzbudziło spore kontrowersje jeszcze zanim powstało. Ba! Zanim jeszcze było wiadomo, czym ono w ogóle będzie. Teraz z kolei budzi kontrowersje z powodu tego, czym być miało, a najwyraźniej nie jest. Ale o co tu chodzi?

czwartek, 21 listopada 2013

Dyniowy zawrót głowy

     Oby ten zawrót głowy nie przerodził się w poranny ból głowy, gdyż planuję (dla Was!) przetestować nie jedno <muzyka z telezakupów>, nie dwa, nie trzy <gromkie oklaski z widowni>, a cztery <ktoś mdleje> różne dyniowe ale'e! Tak tak, cztery różne "dyniowe" piwa! A jeśli zadzwonisz w ciągu 10 minut, to te cztery piwa będą pochodzić z nie jednego, nie z dwóch, a z trzech różnych krajów! Ta jedyna w swoim rodzaju oferta składa się z pintowego Dyniamitu, alebrowarowego Naked Mummy, amerykańskiego The Fear z Flying Doga i Pumpkin Ale prosto z czeskiego Jihlavský Radniční Právovárečný Pivovar! Zapraszam do konfrontacji.

niedziela, 17 listopada 2013

Brązowa stopa


     Miniony weekend obfitował (tzn. było ich kilka, ale u nas to już istna rozpusta) w premiery nowych piw, a prym wśród nich wiodły piwa z dodatkiem żyta. To nie o nich będzie jednak ten tekst; w ten weekend pojawiło się na rynku także piwo nieżytnie. AleBrowar zaprezentował piwo w stylu india brown ale o nazwie Brown Foot.

piątek, 18 października 2013

Bojanowo reaktywacja

     Mówi Wam coś nazwisko Jakubiak? Tak? To dobrze. Nie? A powinno. Marek Jakubiak, niedawny bohater artykułu we Wproście, otworzył swój trzeci, po Ciechanie i Lwówku Śląskim, browar. Właściwie to nie otworzył, a reaktywował. Piw ze starego Browaru Bojanowo nie miałem okazji pić (zaprzestano tam produkcji w 2006 roku), natomiast teraz, już pod sztandarem Browarów Regionalnych Jakubiak, uwarzone zostały dwa piwa: Black IPA oraz lager o nazwie Bojan Wielkopolskie. I to o tym drugim jest ten tekst.

czwartek, 10 października 2013

Pilsa naszego powszedniego

     Swego czasu wśród piwnych forumowpisywaczy wybuchła zażarta dyskusja na temat blasków i cieni „piwnej rewolucji”. Niektórzy narzekali, że co im po witach-sritach, ipach-sripach i stoutach-srautach, skoro w dalszym ciągu nie można się napić dobrego, polskiego pilsa (srilsa?). Niejako naprzeciw tym oczekiwaniom wyszedł Browar Gościszewo, który zaserwował nam piwo o przydługiej nazwie „Pils Single Hop Hallertauer Mittelfrüh”. Nazwa ta oznacza nic innego, jak pilsa chmielonego jedną tylko odmianą chmielu – niemieckim Hallertauer Mittelfrüh (nawet nazwa chmielu brzmi w tym języku jak wyrok śmierci). Jak browar znany szerzej przede wszystkim z warzenia piw dla AleBrowaru poradził sobie z tym wyzwaniem?

środa, 17 lipca 2013

Piwò Kaszëbë


     Na wstępie przepraszam wszystkich Kaszubów, jeśli popełniłem błąd w tytule, chociaż podejrzewam, że żaden Kaszub tego bloga nie czytuje ;) Prosto z nad morza moja nieoceniona dziewczyna przywiozła mi piwo o nazwie „Viva Hel”. Jest to piwo pszeniczne, jak twierdzi producent (?) – w stylu belgijskim (?). Dlaczego znak zapytania przy producencie? Piwo to - jak twierdzi strona jastarnik.pl – zostało uwarzone nie przez, a we współpracy z Browarem Gościszewo. Jednak z informacji znalezionych w Internecie wynika, że Viva Hel to tylko "klon" Gościszewa Pszenicznego (czyli to samo piwo, tylko pod inną nazwą i z inną etykietą)… Tak czy siak – tego drugiego piwa nie piłem, to pierwsze właśnie otwieram. Zapraszam do wspólnej degustacji!

czwartek, 27 czerwca 2013

Muszka z łasiczką


     A właściwie łasiczka (albo inna kuna) z muszką. Ale o co tu chodzi? Biało-fioletowa etykieta, mały napis ALEBROWAR czcionką jak z Wordpada i ta nazwa „Ortodox Stout”. Aha, czyli będzie typowy, klasyczny stout, można pomyśleć. Niedoczekanie Twoje (moje), piwoszu! Kiedy ekipa z AleBrowaru bierze się za jakieś piwo – i nazywa je „ortodoksyjnym” – to wiedz, że coś się dzieje. I że ortodoksyjne to ono bynajmniej nie będzie. Ale z drugiej strony nie będzie też raczej, jak to niektórzy żartobliwie określają, „śledziowo-ryżowym stoutem” (ale są na świecie chociażby stouty ostrygowe, piłem też kiedyś belgijskie piwo z grzybami; a browar Kormoran uwarzył piwo… Czosnkowe. Więc już nic mnie nie jest w stanie zdziwić). Za to Word usilnie poprawia mi słowo „stouty” na „struty”. Czy to jest sygnał, że najnowsze dzieło AleBrowaru będzie… Trujące? Cóż, zaryzykuję!