Jakie jest najlepsze polskie piwo? Oczywiście nie ma na to pytanie
odpowiedzi. Ile ludzi, tyle gustów, tyle opinii... Nie jestem nawet w
stanie wskazać swojego ulubionego piwa. Tak jak nie potrafię
wskazać swojej ulubionej potrawy. Raz mam ochotę na chilli con
carne, innym razem sushi, a czasem chamski schabowczak w grubej
panierce jest tym, co w danym momencie zasmakuje mi najbardziej. I tak jest też z
piwem! Niemniej są piwa inne, niż wszystkie; piwa, które się
kocha albo nienawidzi, które często są niepodobne do niczego innego. Albo po prostu wywalają z butów. Jednych w sensie
pozytywnym, innych skłonią do splunięcia trzy razy przez lewe
ramię, by odczynić zły urok i następnie wylania piwa z dala od
ludzkich siedzib. Piwa, które nikogo nie pozostawią obojętnym lub
obojętną.
Starałem się wybrać piwa, które da
się otrzymać bez pielgrzymek do wszystkich sklepów piwnych i knajp
w promieniu 300 km – wszystkie wymienione byłem w stanie kupić w lokalnych barach i sklepach przez ostatni miesiąc czy dwa.
