
Wprawdzie o
porterze bałtyckim mówi się jako o
piwowarskim skarbie Polski, ale i Czesi nie gęsi (?) i swoje portery
mają. Chociaż opisywane właśnie piwo to bardziej wariacja na
temat porteru. I wariacja ta jest nawet całkiem popularna i łatwa
do dostania w naszym kraju. Primator Double 24%. Ekstraktu rzecz
jasna – b
o alkoholu w tym piwie jest 10,5% (i tak sporo, właściwie w relacji cena-procenty można tym się ubzdryngolić niewiele drożej, niż jabolami). Z tym, że ekstrakt
podbity jest cukrem, a do tego – co jest dosyć nietypowe – w
składzie wymieniono także słód pszeniczny oraz...
E 300. Czyli
przeciwutleniacz. Czyżbyśmy mogli pożegnać się więc w tym
przeterminowanym o kilka miesięcy porterze z posmakami suszonej
śliwki czy wiśni – bo biorą się one m.in. z utlenienia
piwa?