Posiadanie takich „rzemieślniczych”,
eksperymentujących z piwami ciekawszymi, niż klasyczne „jasne
pełne” browarów przez wielkie koncerny nie jest w skali świata
niczym nadzwyczajnym; dziwić może jedynie, że u nas browar tego
typu powstał tak późno. Chociaż z drugiej strony, jeśli wziąć
pod uwagę łańcuch decyzyjny i kulturę pracy w korporacjach, to
nie jest to aż tak dziwne... Ale do rzeczy: Browar prezentuje nam
kilka piw w stylach, które były już tam warzone wcześniej. W
Cieszynie warzono już Leżajsk Pszeniczny, stąd nie dziwi piwo pszeniczne w nowej ofercie; mamy tu także porter, jasny lager, podwójnąIPA'ę oraz Brackie Mastne, teraz nazwane po prostu
Mastne. W ofercie jest również stout, jednak póki co nie udało mi
się go nigdzie upolować.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hefeweizen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hefeweizen. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Czy warto się Cieszyć z nowych-starych piw z Cieszyna?
poniedziałek, 29 września 2014
Tydzień niemiecki w Lidlu

Kolejną edycją lidlowych tygodni tematycznych jest ten poświęcony naszym zachodnim sąsiadom. Tradycje ich piwowarstwa są słynne tak samo, jak rheinheitsgebot, czyli bawarskie prawo czystości piwa. Głosiło ono, że piwo może być warzone tylko i wyłącznie przy użyciu słodu (jęczmiennego), chmielu, wody i drożdży – inaczej nie może być nazwane piwem! I chociaż prawo to powstało setki lat temu, to odcisnęło piętno również na współczesnym ustawodawstwie dotyczącym piwa. By móc warzyć piwa dolnej fermentacji (w przypadku piw górnej fermentacji sprawa jest trochę bardziej skomplikowana) i pisać o zachowaniu prawa czystości, również dziś nie wolno używać nic poza słodem jęczmiennym, wodą, chmielem i drożdżami. Oraz, od kilku lat, cukier. Może dzięki temu nawet niemieckie koncerniaki mają opinię solidnych na miarę samochodów z kraju Nietzego i Mozarta? Weźmy chociażby takiego powszechnie dostępnego i u nas Paulanera Hefe-Weizen (w Niemczech gama dostępnych Paulanerów jest dużo szersza, niż tylko pszeniczniaki). W Lidlu dostępnych jest aż 27 różnych niemieckich piw, ja opiszę ledwie kilka – wypicie i opisanie wszystkich wpędziłoby mnie w alkoholizm...
poniedziałek, 15 września 2014
Ludzie są fajni
EDIT: ZNIKNĘŁY ZDJĘCIA :( A ludzie przysyłający piwa są jeszcze fajniejsi. Wiecie, jak to jest: czasem spotyka się człowieka, z którym nadaje się na tych samych falach – mimo że z pozoru jesteście zupełnie różni/różne. Moja ścieżka – zupełnie przypadkiem – skrzyżowała się kiedyś ze ścieżką Kwaha, a była to przyjaźń od pierwszego, a przynajmniej siódmego piwa... Mimo że Kwahu mieszka teraz w krainie, gdzie wszystkie zwierzęta chcą człowieka zabić, a woda w kiblu kręci się w drugą stronę, dalej utrzymujemy kontakt. I ostatnio kontakt ten zaowocował paczką... 16 piw rzemieślniczych, które Kwahu mi przysłał. Ot tak. Nie oczekując niczego w zamian. Ale w zamian dostanie równie dużą paczkę pełną polskich piw nowofalowych! A Was zapraszam do przeczytania opisu wszystkich 16. Głównie z Australii, ale nie tylko. Może akurat ktoś będzie w Australii i przyda my się opinia...
Errata: opisów będzie mniej, niż 16.
Okazało się, że w trakcie dalekiej podróży jedno piwo, Cleansing
Ale z Two Metre Tall Company, zdążyło się zepsuć. Smuteczek.
Etykiety:
Amber
,
American
,
angielskie
,
APA
,
aromatyzowane
,
Australia
,
belgian
,
Dark Ale
,
dunkel
,
dunkelweizen
,
golden ale
,
hefeweizen
,
IPA
,
Japonia
,
Liban
,
Nowa Zelandia
,
Pale Ale
,
Stout
,
tripel
,
triple
niedziela, 10 sierpnia 2014
Czeski Lidl
A właściwie polski. Zacznę od
pochwalenia tej sieci (ale i tak - jak już kiedyś wspominałem - hejtuję ją za to, że mnie tam kiedyś nie przyjęli do pracy). Od pewnego czasu Lidl urozmaica ofertę piwną
oferując poza standardowymi, polskimi średniawymi lagerami o różnej
mocy i gęstości ciekawe (i mniej ciekawe) piwa z różnych zakątków
świata. Wielka Brytania, Brazylia, Hiszpania... Do tego pod swoją
marką sprzedaje piwa z browarów tzw. regionalnych (chociaż ciężko
mówić o ich regionalności, skoro ich wyroby można kupić na co
drugim rogu), również w „dziwnych” dla przeciętnego piwożłopa
stylach, a do tego w stałej ofercie ma Argusa Maestic, czyli lagera
prosto z Czech. Teraz ofertę stale dostępnego czeskiego piwa
poszerzono o Argusa Pszenicznego, który jest warzony w czeskim
browarze Vysoký
Chlumec lub Lobkowicz - wprawdzie większość informacji w internecie wskazuje na ten pierwszy browar, ale moje małe prywatne śledztwo wskazuje raczej na ten drugi. Tak czy siak postanowiłem
oba te piwa przetestować.czwartek, 17 lipca 2014
Alter Beer z Żabki
No dobra, poświęciłem się i spróbowałem każdego piwa z "zerżniętej" serii piw z Żabki pod wspólną nazwą Alter Beer, która wywołała kontrowersje nie swoim smakiem, ale etykietami - podobnymi do tych z AleBrowaru. Jak tak naprawdę część z nich to "klony" innych piw z Browaru Sulimar (czyli były sprzedawane pod innymi nazwami przez ten sam browar np. innym sieciom handlowym), tak przynajmniej jedno (a może i więcej?) to zupełnie nowe piwo. Dlatego zapraszam do zapoznania się z moją, subiektywną (jak to opinia) opinią na temat piw z serii Alter Beer.
niedziela, 8 czerwca 2014
Piotr i Paweł - piwa Wetliner
Sulimar, browar powszechnie znany z
warzenia dosyć popularnych piw marki Cornelius, ostatnio śmiało
wkracza w inny rejon piwnego rynku – warzenie piwa na zlecenie
marketów. Ale nie chodzi o budżetowe marki spod znaku
Fasbergów, Argusów i innych takich, tylko stosunkowo ciekawe i/lub
„premiumowate” piwa. I tak mieliśmy wcześniej warzone dla Tesco
Rebele, sygnowane nazwiskiem Marka Suligi (według mnie kiepskie),
niedawno uwarzono drugą serię Rebeli, tym razem podwójnąpszenicę, witbiera, no i lagera. Sieć Piotr i Paweł postanowiła
nie być gorsza i zamówiła partię piw, pod wspólną nazwą
Wetliner, w skład której wchodzą (oczywiście) jasny lager, ciemny
lager z dodatkiem kawy, pszenica i strong ale. Warto dodać, że seria ta jest wspólnym
projektem browaru i piwowara domowego Andrzeja Rozmysłowica z
Przystanku Cisna.
poniedziałek, 10 lutego 2014
Piwa z minibrowaru MajEr
W stałej ofercie browaru poza pszenicą są także MajEr jasnt i ciemny, a także piwa sezonowego w różnych stylach. W tym momencie jest to rauchbier, wcześniej był to ESB, którego butelkę wygrałem w konkursie na fanpage'u browaru. Ha. Oprócz dwóch powyższych sezonowców i stoutu owsianego (także sezonowca) opiszę także pszenicę, której nie piłem od roku – ciekawe, czy smakuje tak, jak ją zapamiętałem.
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Promocja w BP. Dałem się nabić w butelkę?
Przy okazji tankowania paliwa do mojej złotej, włoskiej strzały (a pić lubi nawet więcej niż ja) zwróciłem uwagę na półkę, na którą odruchowo patrzę w każdym sklepie spożywczym – tak, na półkę z piwami. Okazało się, że miks dowolnych trzech piw z browaru Okocim nagradzany jest niższą ceną (10 zł + kaucje za butelki za trójpak) oraz wyjątkowo niewygodnym, nieporęcznym i nietrwałym otwieraczem do butelek (pękł mi już przy pierwszym użyciu). Ale dobra – do tej pory nie skusiłem się na żadne z nowych okocimskich piw z równie nowymi etykietami, a portery kupiłem tylko w celu przeleżakowania ich przez kilka lat w piwnicy. Więc dlaczego nie spróbować?
niedziela, 20 października 2013
3x Ursa Maior
Ursa Maior, czyli Wielka Niedźwiedzica. Tak nazywa się jeden z najmłodszych polskich browarów. Zlokalizowany jest w Uhercach Mineralnych w Bieszczadach. Uherce Mineralne, wieś położona w połowie drogi między Sanokiem a Ustrzykami Dolnymi, znana jest, z… No. Jest nieznana. Przyznaję się bez bicia, że wcześniej o tej miejscowości nie słyszałem, a gdy poznałem tę nazwę, sądziłem, że jest to w Czechach albo na Słowacji. Otóż nie. I nie dość, że powstał tam browar, to – jak w piosence – „tu na razie jest ściernisko, ale będzie (nie, nie San Francisco) wszystko”. Sala konferencyjna, hotel, sklep z lokalnymi specjałami, ale przede wszystkim to, co interesuje najbardziej – browar. Póki co browar wypuścił trzy piwa: Ursa Royzbawiony, Ursa Deszcz w Cisnej i Ursa z Połoniny. I to o nich będzie ten tekst.
czwartek, 3 października 2013
Krótko o piwie vol. 1
I dlatego co jakiś czas będę zamieszczał takie oto recenzje ekspresowe. Właściwie słowo „recenzja” jest na wyrost – ot, krótki opis „dobre-niedobre”, ocena i jedziemy z kolejną. Tzn. z kolejną jedziemy np. po kilku dniach czy tygodniu - nigdy nie piszę więcej, niż jednej recenzji dziennie. Dlatego można uczciwie powiedzieć, że stworzenie tego wpisu zajęło mi kilka tygodni :>
Etykiety:
AIPA
,
Ale
,
American
,
Browar Rynek
,
hefeweizen
,
IPA
,
Kopyr
,
Kormoran
,
lager
,
restauracyjne
,
Widawa
wtorek, 24 września 2013
Ciechan Pszeniczny
środa, 7 sierpnia 2013
Piwa z żywieckiego browaru…
sobota, 27 lipca 2013
Raz, dwa, trzy - Kon-stan-ci-ny!
środa, 17 lipca 2013
Piwò Kaszëbë
Na wstępie przepraszam wszystkich Kaszubów, jeśli popełniłem błąd w tytule, chociaż podejrzewam, że żaden Kaszub tego bloga nie czytuje ;) Prosto z nad morza moja nieoceniona dziewczyna przywiozła mi piwo o nazwie „Viva Hel”. Jest to piwo pszeniczne, jak twierdzi producent (?) – w stylu belgijskim (?). Dlaczego znak zapytania przy producencie? Piwo to - jak twierdzi strona jastarnik.pl – zostało uwarzone nie przez, a we współpracy z Browarem Gościszewo. Jednak z informacji znalezionych w Internecie wynika, że Viva Hel to tylko "klon" Gościszewa Pszenicznego (czyli to samo piwo, tylko pod inną nazwą i z inną etykietą)… Tak czy siak – tego drugiego piwa nie piłem, to pierwsze właśnie otwieram. Zapraszam do wspólnej degustacji!
poniedziałek, 1 lipca 2013
Złoto głupców
Jest mi smutno, jest mi źle. Chciałem ocenić dziś piwo od dawna dostępne na polskim rynku – Corneliusa Pszenicznego. Piłem to piwo wiele razy, zawsze uważałem je za przyzwoitego, niedrogiego „pewniaka”. W czasach sprzed piwnej „rewolucji”, jeszcze w starej szacie graficznej (i z nazwą „weizen beer” – zakładam, że „pszeniczny” to to samo piwo), bywało nawet moim piwem „podstawowym” – idąc ze znajomymi na grilla czy imprezę zabierałem ze sobą kilka butelek Corneliusa Pszenicznego.

Ucieszyłem się więc, że będę mógł podzielić się z Wami opinią na temat tego piwa. Opiszę zapach goździków i bananów, pochwalę jego smak, a jednocześnie zwrócę uwagę, że dostępne jest w marketach, dyskontach i to w cenie niewiele wyższej, niż większość „koncerniaków”. No to zaczynamy! W butelce widać bardzo ładny osad drożdżowy (na zdjęciu na samym dole). Przelałem Corneliusa do szklanki i pierwsze zaskoczenie – piwo prawie wcale się nie pieniło, a kolor - zamiast złotego, jaki pamiętałem, był pomarańczowy, trochę w stylu soku z ciemnych pomarańczy i grejpfrutów. Czy przynajmniej w smaku było wszystko po staremu? Cóż…
Ucieszyłem się więc, że będę mógł podzielić się z Wami opinią na temat tego piwa. Opiszę zapach goździków i bananów, pochwalę jego smak, a jednocześnie zwrócę uwagę, że dostępne jest w marketach, dyskontach i to w cenie niewiele wyższej, niż większość „koncerniaków”. No to zaczynamy! W butelce widać bardzo ładny osad drożdżowy (na zdjęciu na samym dole). Przelałem Corneliusa do szklanki i pierwsze zaskoczenie – piwo prawie wcale się nie pieniło, a kolor - zamiast złotego, jaki pamiętałem, był pomarańczowy, trochę w stylu soku z ciemnych pomarańczy i grejpfrutów. Czy przynajmniej w smaku było wszystko po staremu? Cóż…
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)