Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Widawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Widawa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2013

Krótko o piwie vol. 1

     Czasem jest tak, że mam wielką ochotę na piwo, pełna lodówka wprost krzyczy do mnie "otwórz mnie, otwórz mnie", a czasu (albo i ochoty…) na opisanie wrażeń – brak. Lub też cały dzień pisania (Programów... Bo z tego się akurat utrzymuję) skutecznie zniechęca do przelania swoich myśli na wirtualny papier. Ale z drugiej strony – piwo do domu kupuję właściwie wyłącznie w celach „recenzyjnych”, do tego zwykle tylko jedną sztukę danej marki i szkoda je tak po prostu wypić, nie opisując smaku, nie dzieląc się ze światem (ha, ha) swoimi wrażeniami.

     I dlatego co jakiś czas będę zamieszczał takie oto recenzje ekspresowe. Właściwie słowo „recenzja” jest na wyrost – ot, krótki opis „dobre-niedobre”, ocena i jedziemy z kolejną. Tzn. z kolejną jedziemy np. po kilku dniach czy tygodniu - nigdy nie piszę więcej, niż jednej recenzji dziennie. Dlatego można uczciwie powiedzieć, że stworzenie tego wpisu zajęło mi kilka tygodni :>

wtorek, 10 września 2013

Kruk krukowi oka nie wykole…


…Ale birofil birofilowi już tak. Dałem taki tytuł, gdyż początkowo miał to być felieton o tzw. „hejterstwie” uprawianym (lub rzekomo uprawianym) na forach, blogach, zlotach piwnych. Jak to w naszym polskim piekiełku, w dodatku spotęgowanym anonimowością Internetu – obelgi, złośliwości, inteligentne polemiki czy obrażanie i wylewanie wiader pomyj ma miejsce na każdym kroku. Oczywiście pisząc to popijałem piwo, które zainspirowało mnie do takiego właśnie tytułu – Kruka z Browaru Widawa, „recipe by Tomasz Kopyra”.  

     Doszedłem jednak do wniosku, że w sumie mało mnie obchodzi, kto i dlaczego kogoś nie lubi, skąd ślepa nienawiść lub przeciwnie – brak krytycyzmu. Cóż, w sumie to nie moja sprawa. W moim interesie, jako konsumenta, jest przede wszystkim to, by pite przeze mnie piwo było smaczne! A czy Kruk takim piwem właśnie jest?

niedziela, 18 sierpnia 2013

A ja na to jak na lato

     Szlag, ale głupi tytuł. Trudnio. Lato trwa w najlepsze i mam nadzieję – ja i zapewne browary – że szybko się nie skończy. Oprócz serii witów, którymi uraczyły nas różne polskie browary regionalne, kontraktowe i restauracyjne, mamy także wysyp innych, lekkich piw dedykowanych tej porze roku. I zgodnie z tym trendem Browar Widawa (tym razem nie w kolaboracji z Tomaszem Kopyrą) wydał na świat dwa lekkie, wakacyjne ale’e – Summer Ale i Summer Black Ale. Jak smakuje lato w Widawie?

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Gruba ryba

     Właściwie to nie wiem, jak zacząć tę recenzję. Niech więc narzekanie na brak pomysłu będzie pomysłem. Ale trzeba pisać dalej - i tu znowu brak pomysłu. Nie mam pomysłu, jak opisać Sharka (made by Tomasz Kopyra, jak informuje nas etykieta. Standardowo podarta, jak to zwykle bywa w przypadku piw z Browaru Widawa). Napisać o nim, że gorzki, że mocno goryczkowy, to nie napisać nic. To jak napisać, że trędowaty ma problemy z cerą albo że polska reprezentacja w piłce nożnej nie jest przesadnie silna. Tomasz Kopyra chwalił się, że Shark (którego nazwę mój MS Word ciągle złośliwie zmienia mi na „smark”) to najmocniej nachmielone i najbardziej gorzkie polskie piwo. Czy faktycznie tak jest?

poniedziałek, 8 lipca 2013

Nosorożec w składzie porcelany

     Drugie, w dodatku z rzędu, oceniane przeze mnie piwo wędzone, i znowu motyw odzwierzęcy. Tym razem jednak niezwiązany z nazwą piwnego gatunku. Tomasz Kopyra piwa uwarzone według własnej receptury nazywa właśnie od zwierząt – tak więc mieliśmy już m.in. Kruka czy Sharka, tym razem z kolei przyszedł czas na Nosorożca, a konkretniej piwo o nazwie „Rhino”. Sam autor lubi chwalić się, że jako pierwszy w Polsce uwarzył piwo konkretnego gatunku, czy raczej podgatunku. Tym razem wybór padł na smoked american pale ale, czyli wędzone (lub dymione) jasne piwo górnej fermentacji, chmielone amerykańskimi chmielami. Tutaj muszę przyznać, że nie jest to tylko pierwsze polskie piwo w tym stylu, które mam okazję pić – jest to także pierwsze piwo tego typu w ogóle, z którym mam do czynienia. Jakoś wcześniej nie zetknąłem się z tym stylem… Czy warto było poszerzyć piwne horyzonty?

środa, 26 czerwca 2013

Magiczny Bitter

     Jednym ze stylów konkursowych na tegorocznym Festiwalu Birofilia był ESB, czyli extra special bitter. Styl tak angielski, jak popołudniowa herbatka, pedantycznie przystrzyżony trawnik czy Monty Python. Jednak Anglia – czy szerzej, Wielka Brytania – przeciętnemu zjadaczowi (płynnego) chleba (a przynajmniej mi) nie kojarzy się z... Wyścigami samochodowymi. A dlaczego o nich wspominam? Otóż najnowsze, konkursowe piwo z Browaru Widawa – Magic Donnington '93 – jest hołdem złożonym wybitnemu (brazylijskiemu) kierowcy Ayrtonowi Sennie, który na torze w Donnington zaliczył spektakularny występ (niestety, rok później zginął w wypadku na torze; jednocześnie był ostatnim kierowcą, który zginął w trakcie zawodów Formuły 1).

     Szczerze mówiąc nie interesuję się zawodami Formuły 1, o Ayrtonnie Sennie wcześniej nie słyszałem. Jednak z tym piwem Wojciecha Frączyka spotkałem się już wcześniej – na wspomnianym wyżej Festiwalu Birofilia zdobył drugie miejsce w swojej kategorii. Czy słusznie? Przekonajmy się!

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Dlaczego kur przeszedł przez ulicę?




Żeby znaleźć się po drugiej stronie. Tym żenującym żartem prowadzącego rozpoczynam drugą recenzję na tym blogu, a jego przedmiotem będzie piwo Czarny Kur. Piwo to pochodzi z Gospody Pod Czarnym Kurem, czyli szerzej znanego lub nieznanego Browaru Widawa. W piwnym świecie Gospoda zasłynęła m.in. współpracą (zwaną kolaboracją) z Tomaszem Kopyrą, popularnym wideoblogerem, sędzią piwnym oraz piwowarem, Czarny Kur jednak nie jest piwem jego autorstwa. Sam browar mieści się w Chrząstawie Małej (idę o zakład, że mało kto z Was wcześniej słyszał o tej miejscowości, a nikt lub prawie nikt nie jest w stanie wskazać jej na mapie), ale ich butelkowane piwa docierają do specjalistycznych piwnych sklepów w całej Polsce. A czy Czarny Kur warty jest spróbowania? Zapraszam do przeczytania recenzji!