Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciechan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciechan. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 września 2014

Nie róbmy polityki, pijmy piwo

     Tisze jediesz, dalsze budiesz. Ew: pieniądze lubią ciszę. Tak, to jest wpis o głośnej ostatnio sprawie Marka Jakubiaka i jego wypowiedzi dotyczącej mamy z fujarką. Zdjęcie obok pochodzi z tzw. parówkowego portalu, czyli www.natemat.pl





niedziela, 16 lutego 2014

Stouty trzy

     Polska lagerami stoi. Wiadomo. Nie znam statystyk dotyczących udziału w rynku piw górnej fermentacji, ale zgaduję, że nie przekracza on kilku procent. Na pewno wzrósł on znacząco dzięki tzw. "piwnej rewolucji", jednak dalej dla przeciętnego polskiego konsumenta piwem pierwszego wyboru jest w miarę bezsmakowe, łatwo przyswajalne "jasne pełne". Ale to nie tak, że w Polsce wcześniej nie dało się dostać nic ciekawszego. Jasne, nie było takiego wyboru jak teraz, multitapów, sklepów specjalistycznych, gdzie liczba różnych piwnych stylów może doprowadzić klienta do apopleksji. Ale w czasach, kiedy przeciętnemu piwoszowi słowo "górniak" mogło kojarzyć się co najwyżej z piosenkarką znaną z koncertowego położenia przeboju Metallicy, kilka polskich browarów warzyło np. stouty. I to właśnie o tych stoutach jest ten wpis.

piątek, 27 grudnia 2013

2013. To był dobry rok!


       Zbliża się koniec roku, a wraz z nim czas podsumowań, zestawień i wspomnień. Rok 2013 był bardzo interesujący dla polskiego piwosza. Powstało ponad 20 nowych browarów, dzięki czemu mamy ich teraz w kraju prawie 100. Liczby nowych, piw, które pojawiły się na rynku, zliczyć nie sposób, jeden za drugim otwierają się puby z niszowymi piwami, a kolejni konsumenci przekonują się, że piwo to coś więcej, niż głęboko odfermentowany jasny lager. 2013 to także wysyp piwnych blogów (takich jak ten – myślę, że w tym momencie ich liczba przekroczyła 100) oraz kolejnych inicjatyw okołopiwnych (targi, warsztaty, konkursy). 2013 to także rok, kiedy doroczny konkurs piwowarów domowych w Żywcu, gdzie nagrodą jest możliwość uwarzenia Grand Championa, zyskał konkurenta w postaci ciechanowego Grand Prixa. Poniżej przedstawiam największych według mnie zwycięzców tego roku w poszczególnych kategoriach.

wtorek, 8 października 2013

Prawdziwy smak lata?

     Kiedy rok temu koncerny piwowarskie wypuszczały na polski rynek kolejne radlery, shandy i inne miksy piwa z sokiem owocowym czy raczej aromatyzowaną wodą, z powątpiewaniem kręciłem głową, nie wierząc, że mają one u nas szanse powodzenia. W kraju, gdzie przeciętny konsument patrzy raczej na stosunek ceny do procentów, dwu czy trzyprocentowe piwo nie powinno odnieść sukcesu. A jednak! Jak Polska długa i szeroka Warki Radler, Lechy Shandy i inne tego typu (po)twory szturmem zdobyły plaże, biwaki i grille. Mężczyźni i kobiety, dresy i hipsterzy – miks piwa i lemioniady stał się prawdziwie egalitarnym napojem. Pokuszono się nawet o wypuszczenie „sokowej” wersji piwa Wojak. Czy zatem można się dziwić, ze także mniejsze browary postanowiły iść za tą modą? Przed Państwem Ciechan Shandy.

wtorek, 24 września 2013

Ciechan Pszeniczny

     Są takie piwa, do których zawsze miło wrócić. Sentyment, dobre wspomnienia i niesłabnąca forma skutecznie zachęcają do ponownego sięgnięcia po to samo piwo. Dla mnie takim piwem jest Ciechan Pszeniczny. Może i miałem w życiu okazje pić lepsze pszeniczniaki, może klasyczny hefe-weizen może wydawać się nudny na coraz bardziej zróżnicowanym polskim rynku, ale jednak przyjemnie jest czasem sięgnąć po klasyczne, najzwyczajniej w świecie solidne piwo.

wtorek, 23 lipca 2013

Lagerowy lager

     Niestety, tak to bywa w życiu dorosłego człowieka, że ten czasem musi udać się po poradę do lekarza, a następnie stosować się do jego zaleceń. Ja przez cały dzień muszę ordynować sobie dietę wyłącznie płynną – jakikolwiek „stały” posiłek jest wykluczony. Jakie to szczęście jednak, że piwo jest płynne! A fakt, że jest również dosyć kaloryczne, stanowi świetny pretekst, by to właśnie piwem zabić doskwierający głód. I tak skuszony dietą, promocją w jednej z sieci handlowych oraz palącym słońcem zdecydowałem się sięgnąć po Ciechana Lagerowego. Nie jest to moje pierwsze, drugie, ani nawet dziesiąte spotkanie z tym piwem; ciężko mi zliczyć wieczory, które to Lagerowe uprzyjemniło. Jednak nie piłem go już od dłuższego czasu. Zadowolony przedwczorajszą degustacją Kormorana Jasnego Niefiltrowanego postanowiłem sprawdzić, czy KJN jest lepszy od Lagerowego. Jaki był wynik?