Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sour ale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sour ale. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 października 2014

AleBrowarowy zakalec

     Jak mogłoby głosić znane przysłowie, gdyby istniało, nawet najlepszemu piekarzowi trafi się czasem zakalec. Parafrazując można stwierdzić, że i najlepszemu browarowi trafi się czasem kiepskie piwo... A niestety AleBrowarowi moim zdaniem w ostatnim czasie trafiły się aż cztery. Dwa nowe piwa z serii single hop (czyli z dodatkiem tylko jednej odmiany chmielu), polskie IPA oraz John Cherry. Ale do rzeczy.

niedziela, 25 maja 2014

Sour is a new hoppy – HaandBryggeriet Surpomp

     Kilka dni temu napisałem o stylach piwnych, których jeszcze w Polsce na większą skalę nie warzono. Jako jeden z nich wymieniłem piwa typu kwaśnego. Ale dlaczego napisałem w tytule „sour is a new hoppy”? Otóż za granicą (ponoć) mocno chmielone piwa już się przejadły przepiły. Właściwie w kategorii goryczki osiągnięto już wszystko (a przynajmniej tak może się wydawać), a ludzki język powyżej pewnej wartości granicznej i tak nie wyczuje różnicy, czy piwo aby nie ma o 10 IBU więcej. I tak po piwach ekstremalnie chmielonych nadchodzi moda na piwa kwaśne. I jedno takie udało mi się ostatnio kupić. Piwo o nazwie Surpomp z norweskiego browaru HaanddBryggeriet, co dosłownie oznacza „ręczny browar”. Piwo to jest w stylu kwaśne ale (sour ale), do tego przez 18 miesięcy jest leżakowane w beczkach po winie. Jak smakuje to diabelstwo?