Oby ten zawrót głowy nie przerodził się w poranny ból głowy, gdyż planuję (dla Was!) przetestować nie jedno <muzyka z telezakupów>, nie dwa, nie trzy <gromkie oklaski z widowni>, a cztery <ktoś mdleje> różne dyniowe ale'e! Tak tak, cztery różne "dyniowe" piwa! A jeśli zadzwonisz w ciągu 10 minut, to te cztery piwa będą pochodzić z nie jednego, nie z dwóch, a z trzech różnych krajów! Ta jedyna w swoim rodzaju oferta składa się z pintowego Dyniamitu, alebrowarowego Naked Mummy, amerykańskiego The Fear z Flying Doga i Pumpkin Ale prosto z czeskiego Jihlavský Radniční Právovárečný Pivovar! Zapraszam do konfrontacji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radniční Právovárečný. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radniční Právovárečný. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 21 listopada 2013
Dyniowy zawrót głowy
Oby ten zawrót głowy nie przerodził się w poranny ból głowy, gdyż planuję (dla Was!) przetestować nie jedno <muzyka z telezakupów>, nie dwa, nie trzy <gromkie oklaski z widowni>, a cztery <ktoś mdleje> różne dyniowe ale'e! Tak tak, cztery różne "dyniowe" piwa! A jeśli zadzwonisz w ciągu 10 minut, to te cztery piwa będą pochodzić z nie jednego, nie z dwóch, a z trzech różnych krajów! Ta jedyna w swoim rodzaju oferta składa się z pintowego Dyniamitu, alebrowarowego Naked Mummy, amerykańskiego The Fear z Flying Doga i Pumpkin Ale prosto z czeskiego Jihlavský Radniční Právovárečný Pivovar! Zapraszam do konfrontacji.
Etykiety:
Ale
,
AleBrowar
,
Browar Na Jurze
,
czeskie
,
dyniowe
,
Flying Dog
,
Gościszewo
,
Pinta
,
przyprawy
,
Radniční Právovárečný
,
rzemieślnicze
czwartek, 14 listopada 2013
Z archiwum czeskich craftów (i nie-craftów) vol. 2
Nie mam ostatnio szczęścia do piwnych premier. Kiedy tylko pojawi się nowe piwo na rynku, znika ono z okolicznych sklepów w trymiga - albo do Katowic nie dociera w ogóle! Na szczęście mam jeszcze kilka czeskich piw, których nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się pić, więc moje uwielbienie nowości i ciągłe poszukiwanie nowych smaków przynajmniej częściowo jest zaspokojone. W tym miesiącu jednak pojawiło się (lub pojawi się) na rynku tak dużo nowych piw, że choćbym miał czekać pod sklepem jak tłum pod nowo otwieraną Biedronką i stratować otwierającego drzwi sprzedawcę, to nie odpuszczę.Albo będę leniwy i zamówię przez internet.
A póki co - kolejne 3 czeskie piwa. Tym razem jest lepiej, niż poprzednio.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)