
Ach, browar
Grybów. Byłem w nim
kiedyś; tzn. w barze przybrowarnianym. Można w nim dostać wiele różnych gatunków piwa, pod
warunkiem, że gatunek ten jest jasnym lagerem. Grybów miał wiele
właścicielskich zawirowań, zainteresowanych odsyłam do wujka
Google, ten tekst będzie poświęcony innemu wujkowi –
Wujkowi
Samowi. Tak nazwano pierwsze w historii tego małego, beskidzkiego
browaru piwo górnej fermentacji. I to od razu wystrzelono z grubej
rury –
American India Pale Ale! Z tego, co można wyczytać w
internetach, nie jest to do końca inicjatywa samego browaru (którego
marketingowcy sami nie mogą się zdecydować, czy ich firma nazywa
się
Pilsweizer czy Pilsweiser), ale kilku niezależnych od browaru
osób.
Tak czy siak – degustujemy!