Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tyskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tyskie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 czerwca 2016

Tyskie Książęce Golden Ale - czy hejt jest słuszny?

-Tyskie Książęce Golden Ale? A co to za czort?


     Pewnie pomyśli w najbliższą niedzielę niejeden gość świątyni handlu detalicznego, zastanawiając się, czy położyć w swym koszu butelkę albo dwie tego wynalazku - między mielonym z przeceny a zgrzewką wody mineralnej. A w każdym razie ja tak pomyślałem; niby informacje o mającym się pojawić w ofercie Kompanii Piwowarskiej piwie górnej fermentacji (na tę chwilę - jedynym) przeciekały gdzieś do mojej głowy niczym woda z łazienki zalewających mnie regularnie sąsiadów, ale jednak wiedza ta szybko była wypychana z podświadomości, by zrobić miejsce dla spraw istotniejszych, jak chociażby nowa, ładna koleżanka w pracy czy debilny popowy kawałek, który usłyszałem gdzieś w galerii handlowej i nie mogę się go z głowy pozbyć.

     Butelka wylądowała w koszyku. Książę Hochberg von Pless spoglądał na mnie złowieszczo z etykiety...


środa, 7 maja 2014

Tyskie Ryżowe vs Ukraińskie Ryżowe

     Kiedy na rynku pojawiło się Książęce Jasne Ryżowe, przez blogosferę przemknął jęk zachwytu, że oto browar w Tychach uwarzył smaczne, fajne piwo, zdolne konkurować smakiem i szeroko pojętą jakością z mniejszymi browarami. Ja od zachwytów byłem na tyle daleki, że spróbowałem tego piwa tylko dwa razy – pierwszy i ostatni (w sensie naprawdę dwa razy). Znacznie bardziej udanym eksperymentem z ryżem była według mnie pintowa Oto Mata IPA, jednak to piwo również nie zapisało się złotymi zgłoskami w moich piwnych wspomnieniach... Na zimę Książęce Jasne Ryżowe zniknęło ze sklepowych półek; sądziłem, że na dobre, jednak okazało się, że Kompania Piwowarska czekała na pierwsze przebłyski lata, by ponownie rzucić na rynek to piwo.

     Rzut był chyba jednak dosyć słaby, skoro dopiero w siódmym sklepie spożywczym z rzędu udało mi się to piwo znaleźć (przynajmniej biegając od sklepu do sklepu spaliłem tyle kalorii, ile w siebie potem wlałem). A skąd w ogóle pomysł, by po nie sięgnąć (poza oczywiście kronikarskim obowiązkiem)? W ukraińskim markecie kupiłem ryżowe piwo w puszce o nazwie Dao, produkowane przez największy koncern piwowarski na świecie, InBev w browarze Czernihiwski Piwkombinat, czyli Чернігівський. Nie byłbym sobą, gdybym nie postanowił sprawdzić, które państwo lepiej poradziło sobie z wyprodukowaniem szeroko dostępnego piwa z dodatkiem ryżu...