Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blonde. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blonde. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 kwietnia 2014

Piwna rewolucja – runda druga. Cornelius Triple Blond.

     Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Następnie wygrywasz.

     Ten cytat z Gandhiego, używany u nas zwykle przez osoby walczące w beznadziejnej sprawie bez szans na powodzenie (więc z opuszczeniem ostatniego stadium), po małym liftingu i naciągnięciu można zastosować do opisania dzisiejszego piwnego rynku w Polsce, czyli kroczącej tzw. piwnej rewolucji. Nie będę tutaj się zagłębiał w początki tego, co ma szansę wywrócić polski rynek piwa do góry nogami (czy tak się stanie – to już kwestia na osobną dyskusję); dla jednych będzie to Pinta ze swoim Atakiem Chmielu, inni stwierdzą, że wcześniej przecież Fortuna, Ciechan czy Smocza Głowa próbowały przekonać Polaków do czegoś innego, niż jasne pełne. Niektórzy powiedzą, że to popularyzacja piwowarstwa domowego albo masowe wyjazdy Polaków za granicę otworzyły konsumenta na inne smaki. Inni zaoponują, że co to za rewolucja, skoro nie można napić się „pilsa za 3 zł”, a poza garstką piwnych entuzjastów jednak większość osób dalej katuje lechotyskożubry.

piątek, 19 lipca 2013

Old Blond Keg

     W czasach wczesnostudenckich drugim najpopularniejszym (zaraz po wódce z mety) wyskokowym trunkiem wśród moich znajomych z roku był Old Keg. Old Keg (ciekawe, czy jeszcze jest w sprzedaży?) to typowy, dyskontowy strong lager. Kosztował ok. 1 zł, miał 7% alkoholu i dostępny był w plastikowych butelkach. Smakował – nawet jak na marketowe szczochopodobne tanie mózgotrzepy – wyjątkowo podle A producent tych pomyj, Browar Jabłonowo, miał na koncie jeszcze gorsze piwa… Z tym większym zdziwieniem odkryłem kilka lat temu na etykiecie jednego z piw Manufaktury Piwnej, że Manufaktura to część Browaru Jabłonowo! A muszę przyznać, że jako "Manufaktura" piwo warzą całkiem przyzwoite, a czasem miewiają nawet warki, gdzie piwo smakuje naprawdę rewelacyjnie. I całkiem niedawno ten browar wypuścił nowość – piwo o nazwie „Blond”. Ma to być złote, belgijskie ale, przypominające piwa klasztorne. Czy faktycznie przypomina porządnego „Belga”, czy jednak bliżej mu do tanich, marketowych kolegów?