Nie ukrywam, że Ukrainę i jej mieszkańców darzę dużą sympatią. Spędziłem w tym kraju piękne lato, dwa Sylwestry i weekend majowy; z niektórymi poznanymi tam ludźmi kontakt utrzymuję do dziś. Nie chcę absolutnie zagłębiać się na tym blogu w politykę (chociaż polityką interesuję się bardzo, i to na poziomie wyższym i bardziej zaangażowanym, niż czytanie gazet czy wrzucanie postów na Facebooka), w tej notce opiszę jedynie przeterminowany o pół roku lwowski porter. A właściwie Львівське Портер.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Львівське. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Львівське. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 6 marca 2014
Moja porterowa piwniczka #2, Львівське Портер
Nie ukrywam, że Ukrainę i jej mieszkańców darzę dużą sympatią. Spędziłem w tym kraju piękne lato, dwa Sylwestry i weekend majowy; z niektórymi poznanymi tam ludźmi kontakt utrzymuję do dziś. Nie chcę absolutnie zagłębiać się na tym blogu w politykę (chociaż polityką interesuję się bardzo, i to na poziomie wyższym i bardziej zaangażowanym, niż czytanie gazet czy wrzucanie postów na Facebooka), w tej notce opiszę jedynie przeterminowany o pół roku lwowski porter. A właściwie Львівське Портер.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)